Dużo się ostatnio dzieje. Aż nie nadążam.
Sporo roboty na studia, Ostrawa, weekend urodzinowy, finał LM. Bardzo, bardzo intensywnie. Dlatego bardzo cenię sobie chwile, kiedy mogę usiąść i w spokoju pomyśleć, zreflektować się, skorzystać z fotograficznej pamięci i przywołać te momenty, które wydały mi się bardzo cenne. Jako że dziś zjechała się do nas rodzinka - kilka mgnień oka z urodzin.
Dzieci. Jak to nasze ciocie stwierdziły "obrodziło..." - i owszem. Chwała Bogu, bo dzieci są Jego darem. Przynoszą naprawdę kupę radości ;)
Wysiłek. Nie da się opisać tego, jak wiele starań włożyła moja mama, by przygotować dzisiejszą imprezę. Słowo "dziękuję" również nie wystarczy. Ale wiedz, Mamuś, że jestem Ci bardzo wdzięczny :)
Frisbee. Naprawdę fajnie jest porzucać z rodzinką i móc przy tym również pogadać. Kapitalna sprawa.
To-spojrzenie-kochającego-dziecka-i-kochającego-rodzica. Było dzisiaj niemal wszędzie w naszym domu, co prowadzi do kolejnej impresji...
Moje rodzeństwo i kuzynostwo to naprawdę wspaniali rodzice. Widzę to zarówno po nich, jak i po ich dzieciach. Po uśmiechach, okrzykach radości, kiedy mąż mojej kuzynki, Tomek, zaczyna bawić się ze swoimi córkami. Po spojrzeniu, jakie mój chrześniak Kubuś kieruje w stronę swoich rodziców. Po obejmowaniu kolan mojej bratowej przez jej córeczkę Emilkę, która tam znajduje swoją ostoję. Te obserwacje dały mi dzisiaj naprawdę do myślenia. I chciałbym w przyszłości być takim rodzicem, jakimi oni są teraz. I mieć takie wspaniałe dzieci ;)
Wspólnota. Siedząc razem przy stole, rozmawiając, pilnując dzieci czułem się dobrze w mojej rodzinie. Cieszę się, że ją mam.
Dziękuję.
P.S. Nie może tu również zabraknąć wrażeń z finału LM. Chelsea nie zagrała nic wielkiego, ale pomogła szczęściu i opanowała nerwy. Gratulacje. A Didier Drogba jest niezwykle dziadowskim dziadem. Ale i niezwykle wyjątkowym piłkarzem. Pokazał dziś klasę.
No i ostatnia uwaga. Jednym z prezentów okazała się nowa płyta Mate.o. Nie ukrywam tego, że raczej nie jestem jego wielkim fanem. Postanowiłem jednak dać mu szansę. No i cóż. Uczciwie przyznaję, że utwór "Szukaj jej" ujmuje.
Więc ruszam w poszukiwania. Oby Bóg pomógł mi ją znaleźć :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz