niedziela, 20 maja 2012

szukając jej

Dużo się ostatnio dzieje. Aż nie nadążam.

Sporo roboty na studia, Ostrawa, weekend urodzinowy, finał LM. Bardzo, bardzo intensywnie. Dlatego bardzo cenię sobie chwile, kiedy mogę usiąść i w spokoju pomyśleć, zreflektować się, skorzystać z fotograficznej pamięci i przywołać te momenty, które wydały mi się bardzo cenne. Jako że dziś zjechała się do nas rodzinka - kilka mgnień oka z urodzin.

Dzieci. Jak to nasze ciocie stwierdziły "obrodziło..." - i owszem. Chwała Bogu, bo dzieci są Jego darem. Przynoszą naprawdę kupę radości ;)

Wysiłek. Nie da się opisać tego, jak wiele starań włożyła moja mama, by przygotować dzisiejszą imprezę. Słowo "dziękuję" również nie wystarczy. Ale wiedz, Mamuś, że jestem Ci bardzo wdzięczny :)

Frisbee. Naprawdę fajnie jest porzucać z rodzinką i móc przy tym również pogadać. Kapitalna sprawa.

To-spojrzenie-kochającego-dziecka-i-kochającego-rodzica. Było dzisiaj niemal wszędzie w naszym domu, co prowadzi do kolejnej impresji...

Moje rodzeństwo i kuzynostwo to naprawdę wspaniali rodzice. Widzę to zarówno po nich, jak i po ich dzieciach. Po uśmiechach, okrzykach radości, kiedy mąż mojej kuzynki, Tomek, zaczyna bawić się ze swoimi córkami. Po spojrzeniu, jakie mój chrześniak Kubuś kieruje w stronę swoich rodziców. Po obejmowaniu kolan mojej bratowej przez jej córeczkę Emilkę, która tam znajduje swoją ostoję. Te obserwacje dały mi dzisiaj naprawdę do myślenia. I chciałbym w przyszłości być takim rodzicem, jakimi oni są teraz. I mieć takie wspaniałe dzieci ;)

Wspólnota. Siedząc razem przy stole, rozmawiając, pilnując dzieci czułem się dobrze w mojej rodzinie. Cieszę się, że ją mam.

Dziękuję.

P.S. Nie może tu również zabraknąć wrażeń z finału LM. Chelsea nie zagrała nic wielkiego, ale pomogła szczęściu i opanowała nerwy. Gratulacje. A Didier Drogba jest niezwykle dziadowskim dziadem. Ale i niezwykle wyjątkowym piłkarzem. Pokazał dziś klasę.

No i ostatnia uwaga. Jednym z prezentów okazała się nowa płyta Mate.o. Nie ukrywam tego, że raczej nie jestem jego wielkim fanem. Postanowiłem jednak dać mu szansę. No i cóż. Uczciwie przyznaję, że utwór "Szukaj jej" ujmuje.

Więc ruszam w poszukiwania. Oby Bóg pomógł mi ją znaleźć :)