Kwadrat, pomalowane ściany, jedna piłka, dwie rakiety. Godzina czasu, kupa zabawy i zmęczenie. A na koniec sauna. Warto, oj warto ;)
Będzie okazja, to znowu się przejdę. Proste odbijanie piłki o ścianę daje sporo frajdy i satysfakcji. Lubię takie proste rzeczy.
I szkoda, że nie wszystko jest takie proste. Czasem żałuję, że nie wszędzie pojawia się wykrzyknik, a znaki zapytania wzbudzają wewnętrzne wątpliwości...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz