piątek, 8 kwietnia 2011

squash

Kwadrat, pomalowane ściany, jedna piłka, dwie rakiety. Godzina czasu, kupa zabawy i zmęczenie. A na koniec sauna. Warto, oj warto ;)

Będzie okazja, to znowu się przejdę. Proste odbijanie piłki o ścianę daje sporo frajdy i satysfakcji. Lubię takie proste rzeczy.

I szkoda, że nie wszystko jest takie proste. Czasem żałuję, że nie wszędzie pojawia się wykrzyknik, a znaki zapytania wzbudzają wewnętrzne wątpliwości...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz