Po co to wszystko? Czy to w ogóle ma jakiś sens?
Pewnych rzeczy chyba nigdy nie zrozumiem. Szczególnie ględzenia o dupie Maryny oraz teorii, która może i przyda się w praktyce, ale kiedy to będzie?
Dodatkowo nie lubię imperatywów. Odzierają z ciepła i empatii, a wprowadzają wyższość i poczucie bycia lepszym.
Daremne.
Jak już to o d...(tyłku) MarynIE!!!:P Nie zawsze imperatywy odzierają z ciepła i empatii(?), bynajmniej tak mi się wydaje. Są pożyteczne i jakby nie było- są rzeczywistością. Czasem trzeba się uniżyć, a czasem trzeba się nie dać.Ważne, żeby w tym wszystkim wychodzić z czystym sumieniem. Więcej dystansu!;) Dasz rade!:*
OdpowiedzUsuńnie Marynie, tylko Maryny. Chodzi o dopełniacz...
OdpowiedzUsuńI chyba przynajmniej, a nie "bynajmniej" ;P
:*