niedziela, 16 stycznia 2011

?

Po co to wszystko? Czy to w ogóle ma jakiś sens?

Pewnych rzeczy chyba nigdy nie zrozumiem. Szczególnie ględzenia o dupie Maryny oraz teorii, która może i przyda się w praktyce, ale kiedy to będzie?

Dodatkowo nie lubię imperatywów. Odzierają z ciepła i empatii, a wprowadzają wyższość i poczucie bycia lepszym.

Daremne.

2 komentarze:

  1. Jak już to o d...(tyłku) MarynIE!!!:P Nie zawsze imperatywy odzierają z ciepła i empatii(?), bynajmniej tak mi się wydaje. Są pożyteczne i jakby nie było- są rzeczywistością. Czasem trzeba się uniżyć, a czasem trzeba się nie dać.Ważne, żeby w tym wszystkim wychodzić z czystym sumieniem. Więcej dystansu!;) Dasz rade!:*

    OdpowiedzUsuń
  2. nie Marynie, tylko Maryny. Chodzi o dopełniacz...
    I chyba przynajmniej, a nie "bynajmniej" ;P

    :*

    OdpowiedzUsuń