- nasz Kościół (powszechny) ma bardzo długą i burzliwą historię...
- jak wszędzie były momenty lepsze i gorsze
- im bardziej Kościół angażował się w politykę, tym gorzej na tym wychodził
- mimo iż mówi się, że Rzeczpospolita była krajem bez stosów, sytuacja ewangelików nie była za ciekawa - gdy dochodziło do tumultów i zniszczeń luterskich i kalwińskich kościołów władza reagowała stosunkowo późno i opieszale. Gdy zniszczono w Toruniu jezuicką szkołę w 1724, momentalnie (wręcz bez procesu) skazano na śmierć burmistrza miasta, głównych winowajców, a ewangelikom groziło olbrzymie niebezpieczeństwo
- konstytucja 3. maja wcale nie była taka wspaniała - katolicyzm stawał się religią państwową, a innowiercy mieli ograniczone swobody obywatelskie
- Melanchtoński synergizm jest czymś, co byłbym w stanie zaakceptować :)
- pietyzmu nie można jednoznacznie ocenić. Zarówno całkowicie negatywne podejście jak i entuzjastyczne odbieranie tego ruchu jest olbrzymim i bardzo krzywdzącym uproszczeniem. Sprawa jest moim zdaniem dosyć złożona
- często mówi się, że gdyby nie sytuacja polityczna, Reformacja nie odniosłaby sukcesu. Ale kto jak kto, badacze katoliccy nie powinni pouczać nas, luteran. W końcu to ich Kościół dążył do tego, by stać ponad państwem...
- nigdzie nie przelano tyle niewinnej krwi ile podczas wojen religijnych. By szerzyć taką lub inną odmianę chrześcijaństwa - nauki o miłości bliźniego, szacunku i pomocy innym. Z pewnością Jezus był z takich siłowych rozwiązań "zadowolony"...
- że chyba niektórzy hierarchowie kościelni nie znali historii. Bo popełniali te same (albo jeszcze gorsze) błędy co ich poprzednicy
- w historii widać, jak łatwo jest kogoś pochopnie ocenić. Jeżeli za tym idą bardzo radykalne działania, nie będące wynikiem przemyśleń - zwykle kończy się to źle...
- gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi albo o władzę albo o pieniądze. Ewentualnie o politykę
- jak słusznie zauważyli SiT - Jan Paweł II w okresie swojego pontyfikatu ogłosił świętymi 464 osoby, podczas gdy wszyscy jego poprzednicy (263 papieży) ogłosili świętymi 296 osób
Ale żeby nie było tak negatywnie - mam wrażenie, że gdyby Kościół nie należał do Pana Boga, gdyby to nie było Jego dzieło, to szybko by upadł. To, że trwa, jest dla mnie dowodem Jego działalności i opieki :)
Coldplay grało o "Famous Old Painters". Nie są to co prawda biskupi lub księża, ale ma to swój historyczny klimat ;)
SiT - nie wiem, co to się stało się. Wasz koment zniknął... Dla formalności - umieszczę go w poście ;)
OdpowiedzUsuń