piątek, 2 grudnia 2011

Losowanie grup EURO 2012 + Polska - Brazylia u małego studenta NA ŻYWO

Ogólnonarodowe podniecenie, spowodowane dzisiejszym losowaniem grup do UEFA EURO 2012, całodzienna relacja na żywo na sport.pl skłoniła mnie do włączenia się w śledzenie losowania i komentowanie tego wszystkiego na bieżąco, szczególnie że akurat relacji na żywo jeszcze na blogu nie prowadziłem ;) POLSKA, GRECJA, ROSJA, CZECHY

A że w sobotę o 7.00 graliśmy z Brazylią (wygrywając 2 sety osiągnęliśmy kwalifikację olimpijską), to postanowiłem przedłużyć relację i objąć nią również mecz z Canarinhos.


POLSKA - BRAZYLIA 2:3 (25:18; 25:21; 18:25; 19:25; 12:15)



9:25: To by było na tyle jeżeli chodzi o relację live z losowania grup na Euro i meczu Polska - Brazylia. Losowanie było nienajgorsze, jest szansa na wyjście z grupy. Dziś rano przegraliśmy, ale odnieśliśmy sukces. Oby w przyszłości było lepiej. Zresztą, okazja do rehabilitacji jutro - ostatni mecz z Rosją o 3 w nocy. Dobrego dnia, dzięki za uwagę :)


9.20: Masakra jakaś z tymi Brazylijczykami. Graliśmy przez 2 i 1/3 seta jak oni. Potem zagraliśmy jak my. I Brazylijczycy pokazali nam miejsce w szeregu. Jeżeli takie cuda będziemy wyczyniać na igrzyskach, to ja dziękuję. Mam już dość tego, że wiecznie z nimi przegrywamy. Ale najbardziej będę wkurzony, jeżeli w komentarzach pomeczowych nasi siatkarze będą się przede wszystkim cieszyć z awansu na igrzyska. Wtedy już naprawdę całkowicie zwątpię. Bo to samo było w 2006 roku, kiedy po przegranym finale wszyscy skakali z radości, że wygraliśmy srebro. I tylko jeden Kadziewicz był wściekły, że przegrali złoto. Oby się to nie powtórzyło.

W studiu wszyscy się cieszą. Babka nawet śpiewa. O_o. Przede wszystkim przegraliśmy mecz, dopiero potem, w drugiej kolejności, wywalczyliśmy awans do Londynu. To mój punkt widzenia.


12:15: Jestem rozczarowany. Nawet bardzo. Mieliśmy wygrać 3:0, a znowu, który to już raz, dostaliśmy z Brazylią. Niesamowicie się cieszę, że wywalczyliśmy kwalifikację olimpijską, ale cały czas będzie kompleks Kanarkowych. Z drugiej strony - lepiej teraz przegrać w taki sposób, niż w ćwierćfinale/półfinale/finale IO. Bo wtedy byłoby już naprawdę bardzo, ale to bardzo przykro. Ale mając kompleks Brazylii - możemy nigdy z nimi nie wygrać. Po prostu jakaś jedna wielka masakra z tymi Canarinhos. Nie wiem, jak wy, ale ja nie mogę już na nich patrzeć (w sensie na Gibę, 
Visotto, Murilo i innych). Ech. Awans na igrzyska jest, ale porażka boli. Cóż.

12:14: Jakby to powiedział, a raczej wykrzyknął Szpaku: Ajjezusmaria!


12:13: Ech.


12:12: Tu już decyduje psychika.


TIE-BREAK


19:25: Jak się nie wygrywa 3:0, to się przegrywa 2:3. To stare siatkarskie porzekadło jest blisko realizacji po raz kolejny. Polacy są rozbici, Brazylijczycy nakręceni. Chyba przegramy. (Tak, odwołam te słowa i pokajam się, jak wygramy tie-breaka)


15:16: Do tej pory ten, kto wygrywał na drugiej przerwie technicznej, wygrywał seta. Czy i podobnie będzie teraz? Oby nie. Ograć Brazylijczyków 3:1... byłoby cudownie :)


8:7: Rezende wygląda momentami jak kieszonkowa Godzilla. Im dłużej tak będzie wyglądał, tym lepiej. Prowadzimy na pierwszej przerwie technicznej.


1:0: Ten mecz śmiało można wygrać. Panowie, bo będziecie mieli o czym wnukom opowiadać...


IV SET


18:25: No. Od 13:8 do 18:25. Dlatego to Brazylijczycy są mistrzami świata. Awans na Igrzyska bardzo cieszy, ale w tym momencie obie drużyny powinny już być w szatni. To było spokojnie do wygrania 3:0. A tak, to nawet możliwy jest scenariusz 2:3... No nic, walczymy dalej. 


17:24: Oj.


15:21: No. Żeby nie było tak różowo, żeby media nie wróżyły nam złotego medalu na IO, Brazylijczycy pokazują, gdzie jest nasze miejsce, kiedy trochę odpuszczamy. I Brazylia ponownie jest Brazylią, a Polacy Polakami.


15:19: Źle, źle, źle. Zagumny za Żygadłę.


14:16: No i mały klops. Brazylijczycy wykorzystują nasz słaby moment i zaczynają grać swoje. Ech.


13:13: No tak, wróciło stare. Seria błędów i mamy remis. A Brazylijczycy nie odpuszczą. Panowie, utrzymać poziom i będzie dobrze! 


13:8: Rezende chyba zaraz zejdzie na zawał. "Polacy zbiegają z radością do trenera" - jakby byli na łące i zbierali kwiatki :P


8:5: Co tu dużo mówić. Polacy pokazują wszystkim niedowiarkom (w tym i mnie), jak są niesamowici. NIESAMOWICI. 


3:1: W relacjach małego studenta nie może zabraknąć filozofii: mam wrażenie, że to nie są ci Brazylijczycy, którzy niemiłosiernie obijali Polaków od 9 lat. Oni już dawno byliby w szatni, rozmawiając sobie "znowu Polacy przegrali mecz z nami już w szatni". A może to Polacy zmienili mentalność, zimprówowali się (od czas. "to improve")? Kto wie. W każdym razie, czas oglądać i delektować się tak grającymi Polakami :)


1:1: A teraz już na spokojnie, panowie, dobijcie ich ;)


III SET


25:21: WYKORZYSTANA PIŁKA LONDYNOWA/LONDYŃSKA!!!!!!!!!!!!!!!!! COŚ NIE-BY-WA-ŁE-GO. AWESOME! IT IS LEGEN... WAIT FOR IT... DARY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


SZALEŃSTWO! TO SIĘ NIE DZIEJE! AMAZING, WONDERFUL, WUNDERSCHOEN, BELLISSIMO! 


24:21: Piłka londynowa (a może londyńska?).


23:21: Wciąż dwa.


23:20: Nadal dwa.


23:19: Jeszcze dwa.


22:18: Nie przypominam sobie, żebym kiedyś tak spokojnie i tak radośnie obserwował mecz naszych z Canarinhos...


20:16: Ależ bije dzisiaj Zbyszek Bartman...


18:15: Coraz lepiej to wygląda. Aut Bruno i przerwa na żądanie dla niezwykle ekspresyjnego (i pewnie teraz maksymalnie wkurzonego) trenera Rezende.


16:15: Kącik statystyczny: Michał Winiarski właśnie zanotował pierwszy przeserwowany serwis ;)


16:14: Jest naprawdę dobrze. To nie jest póki co dzień Canarinhos. Przyznaję, że już dawno nie oglądałem meczu z ich udziałem, ale w dniu dzisiejszym mylą się na potęgę. Dosłownie. Co pozwala nam ponownie prowadzić i 9 punktów dzieli nas od Londynu...


14:14: A Polacy postanowili ich naśladować.


14:13: Ależ Brazylijczycy dzisiaj psują na zagrywce...


12:11: Ładny blok Możdżonka na Gibie. Redaktor Swędrowski zauważa, że Brazylijczycy po każdym zdobytym punkcie cieszą się coraz mocniej. Czyżby mieli się zerwać do frontalnego ataku, który jak to zwykle bywało, zmiecie nas z powierzchni parkietu?


9:9: Czy Winiarski zepsuł jak na razie wszystkie zagrywki? Mam wrażenie, że tak.


8:7: No i znowu jest dobrze. Jedna obserwacja - Polacy grają dzisiaj rewelacyjnie w przyjęciu oraz mają bardzo pewny atak. Kiedy dokładają do tego świetną obronę i blok, wtedy odjeżdżają Brazylijczykom. Łoł. Jak to brzmi. Odjeżdżają Brazylijczykom. Prawie jak oksymoron... 


7:6: Żygadło wrzuca teraz ponownie Bartmana w siatkę. Ale na szczęście ten umie się zachować i szczęśliwie wybrnąć z kłopotliwej sytuacji ;)


5:5: Trochę szkoda tej akcji. Byłyby 4 punkty z rzędu. A tak Giba robi czapę Bartmanowi.


1:3: Póki co, zachowajmy spokój. Jest dobrze, ale Brazylia to Brazylia. Właśnie zaliczyli pierwszy porządny blok.


II SET


25:18: ALE TERAZ JUŻ TAK. CZY KTOŚ ZAKŁADAŁ, ŻE BĘDZIE TAK PIĘKNIE? PO PROSTU ROZBILIŚMY BRAZYLIJCZYKÓW W PIERWSZYM SECIE. JESZCZE JEDEN I MAMY AWANS NA IO! BUDŹCIE ZNAJOMYCH I ZACHĘCAJCIE DO OGLĄDANIA. JEST DOBRZE, NAPRAWDĘ DOBRZE!


24:18: Jeszcze nie...


24:17: CZY JUŻ?


22:16: Trzeci raz po przerwie Polacy wyrzucają piłkę w aut. No masakra jakaś...


22:15: COŚ NIE-BY-WA-ŁE-GO! ALEŻ ONI DZISIAJ GRAJĄ! CO ZA OBRONA! A TEN ATAK Z SIÓDMEGO METRA!


20:14: Przecieram oczy ze zdumienia. Brazylijski blok w ogóle nie funkcjonuje.


16:12: Kurek! No nie wolno!


16:11: Gramy na razie wspaniale. Ale potrzebujemy jeszcze 9 punktów. (ta obrona Żygadły i kontra Kurka... palce lizać!)


12:8: Mam wrażenie, że Brazylijczycy są trochę nierozgrzani... Pierwsza przerwa na żądanie. Canarinhos znani są z tego, że potrafią się spiąć i w jednym ustawieniu zdobyć np. 7 punktów pod rząd. Więc musimy uważać, ale jest nieźle.


8:7: A Bartman chyba nie wie, że po przerwie technicznej nie wolno zepsuć zagrywki...


8:6! Póki co, nie jest źle. Piękny as Bartmana, a potem Giba zablokowany po raz pierwszy. I oby nie ostatni :) 


7.08: Zaczynamy tak, jak wczoraj, z Kurkiem, Żygadłą i Bartmanem.


7.05: Po raz kolejny Mazurek Dąbrowskiego zagrany nieco za wolno. Ja w tym doszukiwałbym się tego, że Polacy tak długo wchodzą w mecz. W porównaniu do tego, hymn Brazylii jest bardzo pobudzający i zachęcający do aktywnej gry już od początku.


7.01: Polacy na niebiesko. A Canarinhos na kanarkowo, klasycznie. W takim razie dlaczego my nie możemy grać na biało czerwono?


6.58: Dzisiejsze wstawanie wymagało w moim przypadku wiele samozaparcia. Mam nadzieję, że będzie warto. Przypomnijmy, że Polacy potrzebują wygrać 2 sety, wtedy będą już pewni awansu na igrzyska. Ale biorąc pod uwagę, że z Brazylią ostatni raz wygraliśmy w 2002 roku... Choć z Włochami też nam nie szło, a udało nam się ich pokonać. Zobaczymy. Póki co, potrzebuję się trochę rozbudzić.




Grupa A: POLSKA,GRECJA,ROSJA,CZECHY
Grupa B: HOLANDIA,DANIA,NIEMCY,PORTUGALIA
Grupa C: HISZPANIA,WŁOCHY,CHORWACJA,IRLANDIA
Grupa D: UKRAINA,SZWECJA,FRANCJA,ANGLIA


22.30: Po tym, jak człowiek sam poszedł trochę się poruszać i pograć, patrzy na te wszystkie emocje związane z losowaniem z nieco większym dystansem, na spokojnie (i trochę już mimo wszystko zmęczony całym dzisiejszym dniem). Z tego, co czytam opinie, wywiaduję się wśród znajomych, to wychodzi na to, że mamy grupę marzenie - "najsłabszą z możliwych". I trudno się z tą opinią nie zgodzić. Na papierze z każdą z tych reprezentacji mamy mniejsze lub większe szanse. To oznacza, że wręcz MUSIMY wyjść z grupy. No po prostu musimy, bo inaczej będzie wstyd i hańba. Dodatkowo media zagraniczne raczej nie zwrócą na nas uwagi, tylko skupią się na pozostałych grupach, w szczególności na grupie śmierci - C. To sprawia, że w mediach możemy zaistnieć tylko pozytywnie, przechodząc do ćwierćfinału. Ale to naprawdę jest w naszym zasięgu. Więc byłbym dobrej myśli, z drugiej strony jednak trochę drżąc, co się będzie u nas działo, jak jednak polegniemy. Oj, wolę sobie tego nie wyobrażać... Tyle na dzisiaj. Jutro też jest dzień i być może będzie to dzień wielki. Przekonamy się od 7 rano. Wtedy relacja z meczu Polska - Brazylia w Pucharze Świata.




19.15: Ok, czas ochłonąć i przemyśleć losowanie. Wieczorem małe podsumowanie plus jutro, o 7 rano POLSKA - BRAZYLIA w Pucharze Świata. BĘDZIE SIĘ DZIAŁO!


19.05: Gmochuś przewidział Grecję, przybył, zobaczył, przewidział czyli veni vidi vici XXI wieku :P Dobrze, że mamy pana Jacka po swojej stronie ;)

Moje typy - czyli grupa marzeń prawie się sprawdziła. Naprawdę wolałbym Anglików. No ale co zrobić. Nie jest źle, mamy realne szanse na wyjście z grupy. I trochę czasu, żeby jeszcze poprawić swój poziom gry.


Mam mieszane uczucia. Niby losowanie dla nas dobre. Ale jak nam nie pójdzie, to będzie wielki, wielki wstyd. Z drugiej strony - grupa B to grupa śmierci, Ukraińcy chyba zagrają 3 mecze i na tym skończy się ich udział, a Hiszpanie będą się musieli mocno napocić, żeby wyjść z grupy. Jedno jest pewne - BĘDZIE TO BARDZO CIEKAWE EURO!




A Ukraina chyba raczej już na pewno z grupy nie wyjdzie - Anglia dopełnia tą wybuchową mieszankę. Czy Wyspiarze wezmą rewanż za 2004 rok i porażkę z Francuzami? 


WŁOCHY Z HISZPANIĄ. Naprawdę będzie ciekawie w tej grupie. Oj będzie.


O ŁAAAAAAAA... NIEMCY DO GRUPY ŚMIERCI. ALE BĘDZIE RZEŹNIA...


NO I ... ... RUSCY. CZY JA WIEM. SZLAG. Ja tam wolałem Anglików. Z drugiej strony - jak nie wyjdziemy z tej grupy, to będzie niezły bigos i niezły wstyd.

A Szwecja do ostatniej grupy. Ukraińcy chyba raczej z grupy nie wyjdą...

Chorwacja do Hiszpanii. Ciężkie, ciężkie mecze będą. Hiszpanie będą musieli sobie wyszarpać awans.


Portugalia z Holandią. Oj. Będzie gorąco.


CORAZ WIĘKSZE EMOCJE. KTO TERAZ? ... GRECJA!!!! JEST DOBRZE! MECZ OTWARCIA? EEEEEE... Ja bym tam wolał Angoli na otwarcie. No cóż. Bywa.

A Ukraina z Francją. Będą mieli ciężko współgospodarze. Ale to już ich problem.


Irlandia z Hiszpanią. Może być różnie. Irlandczycy to twardzi faceci, mogą zgnieść fizycznie mistrzów świata i Europy.

Dania z Holandią.


No to jedziemy. Z nami grają... CZECHY! Gramy z nimi we Wrocławiu. Knedliki, bójcie się! Krtek, zasuwaj pod ziemię! 


Będziemy mieli najazd Hiszpanów w Polsce ;)


No i w grupie B mamy Holandię. A w C Hiszpanię.


Zaczynamy od koszyka 1 - czyli dolosowanie do grup B i C Hiszpanii i Holandii. Potem koszyk 4, 3 i 2.


18.35: Ok, zaczynamy to, na co wszyscy czekamy. LOSOWANIE! I wyjątkowy Gianni Infantino ;)



18.30: Kompilacja z Euro 2008. Impressive.


18.28: Tango 12 oficjalnie zaprezentowana. Mnie się owa gała nie podoba. Wygląda jak stringi na białym tle. Roteiro i Europass zdeeeeeeeeeeeecydowanie lepsze.


18.20: Legendy poprzednich Mistrzostw Europy na scenie razem z piłkami. Dobrze, że nie z rogalikami. O nie, Horst Hrubesch (nie znoszę go, naprawdę. Tak, wiem. Miałem -9 lat, jak on zdobywał tytuł)... Na szczęście, pojawia się również Marco van Basten, Peter Schmeichel. I nieszczęsny, najobrzydliwszy ZZ.


18.16: Olga Frejmut czyta z podręcznej tabliczki. I co, można? Można? Ale Nataszę oczywiście zjechać trzeba za czytanie z kartki podczas "Tańca z Gwiazdami"... ech.


18.14: I pierwsza wpadka wieczoru za nami - występ Jamali (?). Piosenka specjalnie skomponowana na dzisiejszy wieczór. Może i byłaby fajna, gdyby ta pani umiała śpiewać. (ewentualnie wzoruje się na Tatianie Okupnik - choć ta czasem umiała ładnie dać głos)


18.12: Obiektywnie stwierdzam, że polskie stadiony zdecydowanie ładniejsze niż ukraińskie.


18.10: Iwański rozmawia z widzami przez telefon... No i prezentacja miast goszczących Euro.


18.05: Piękna uroda Olgi Frejmut i perfekcyjna angielszczyzna Piotra Sobczyńskiego. Ładny początek prowadzących ;) Teraz przemówienie Janukowycza. Raczej mało demokratycznego prezydenta Ukrainy. Ale czemu go nikt nie tłumaczy? To nie czeski!


18.00: IT'S GETTING STARTED! W powietrzu czuć już klimat imprezy... Michel Platini sobie coś gadał, ale zagłuszył go Maciej Iwański - z drugiej strony borok nie miał kiedy nawet zapowiedzieć tego, co się dzieje i z jakiej okazji się dzieje. Jak zwykle zaczynamy od występu artystycznego - kolorowo ubrani panowie i panie skaczą sobie i tańczą. Fascinating.



GRUPA MARZEŃ: POLSKA, ANGLIA, GRECJA, CZECHY
GRUPA KOSZMARÓW: POLSKA, NIEMCY, SZWECJA/PORTUGALIA, FRANCJA



17.55: Talizman Człowiek, który w swoim legenda...wait for it... rnym Jackecie jest symbolem dzisiejszej relacji (materiał z relacji zczuba.pl):




17.50: Gmochuś ma Jacket. A ja mam bluzę. Cytując klasyka: "Niech żyje Polska, eeeee, Ukraina i eeee, Euro". A Boniek to dziś specjalista od PR.


17.40: Oho, widać, że PZPN gruuuuubo bawi się w Kijowie, a Grzegorz Lato w dobrej formie: Powiem panu tak: ja powiedziałem nie dosłownie, tylko powiedziałem wprost, że jeśli, że mnie oceni się... Powiem panu, ja nie gram, nie. Grają, gra reprezentacja nasza... Że ocenią po wynikach reprezentacji, wie pan. Dobrze pan wie, że czym się buduje wizerunek. Wizerunek buduje się tym, jak pierwsza reprezentacja wygrywa, jest na świeczniku. Wie pan, to rośnie prestiż i zainteresowanie na ten... No nie wiadomo, no trzeba będzie podjąć po mistrzostwach twardą, męską decyzję, powiem panu, tyle w tej sprawie mam do powiedzenia”.


17.35: Z cyklu "Czy wiesz, że" - "piłka towarzyszyła piłkarzom w historii Mistrzostw Europy" - hm. A ja się pytam, co by niby innego miało im towarzyszyć? Rogalik? Kotlet? A może piłkarze haratają w mikrofon?

17.31: Jurek Dudek i Michał Żewłakow legendami polskiego futbolu? To kim w takim razie jest Boniek, Deyna, Lubański? Świętymi polskiego futbolu?

17.30: O, Paweł Brożek typuje grupę marzeń tak, jak ja! (ale to chyba nie za dobrze. W końcu to Paweł Brożek...) Lewandowski woli Rosjan niż Anglików. Hm. Jego ostatnie zdanie wywołało salwę śmiechu i legen...wait for it... darne "he he he" Jacka Gmocha, który jest dzisiaj najwyraźniej w dobrej formie.

17.22: Jaki związek ma Afroamerykanin śpiewający Niemena na tle Pałacu Kultury z losowaniem Euro? Czyżby jakiś krewny prezesa Laty?

W studiu nieśmiertelny Szpaku, Juruś Engel i kochany, przewspaniały, najdoskonalszy z doskonałych, Jacek "he he he" Gmoch. No któż by inny. ;)


17.18: Mam wrażenie, że im nowsza reklama Biedronki i reprezentacji Polski, tym gorsza...

17.00: Godzina. W programie losowania wielka światowa gwiazda. Czyżby znowu Siekiera? Mal sehen. Mam nadzieję, że nie przysnę łykając przystawki przed daniem głównym - czyli samym losowaniem.

16:00: Oczywiście, każdy kij ma dwa końce. Tak więc mam również grupę, której bym w życiu Polakom nie życzył. Obym tylko nie popełnił teraz jakiegoś proroctwa... ;)
POLSKA, NIEMCY, SZWECJA/PORTUGALIA, FRANCJA

NIEMCY: no jakby to powiedzieć. Nie wygraliśmy z nimi nigdy. Ooops, przepraszam. Raz. 601 lat temu, w meczu o życie (dosłownie...). Ale obawiam się, że w meczu otwarcia 8 czerwca 2012 wydarzenia na boisku przybrałyby obraz z września 1939 roku lub z Frankfurtu 1974, Dortmundu 2006, Klagenfurtu 2008 (ciekawostka - wtedy mecz również odbył się 8 czerwca). No za cholerę nie jesteśmy w stanie Niemców pokonać. Zresztą, nasi zachodni sąsiedzi leją rywali jak leci. I są głównym kandydatem do zwycięstwa w całym turnieju.

SZWECJA: reprezentacja Trzech Koron jest również niesamowicie niewygodnym rywalem dla naszej reprezentacji. Do dziś pamiętam traumę z dzieciństwa po każdym meczu ze Szwedami. Niezależnie, czy graliśmy na Rasundzie w Sztokholmie, czy na Śląskim w Chorzowie - wynik najczęściej brzmiał 0-2. Mimo, że uwielbiam żółty kolor, to w takich momentach nienawidziłem żółtych koszulek Szwedów...
PORTUGALIA: wiemy doskonale, że Cristiano Ronaldo znakomitym piłkarzem jest. Nani, Joao Moutinho, Raul Meireles, Bruno Alves są wartościowymi jego kolegami. Wiemy, że ambicje Portugalczyków są olbrzymie, podobnie jak ich ego. Dlatego nie chciałbym, abyśmy musieli się z nimi zmierzyć. Skoro Ronaldo w pojedynkę umie przedryblować obrony złożone z doskonałych zawodników, to co dopiero naszego Wawrzyniaka lub Głowackiego?

FRANCJA: owszem, jest w kryzysie. Owszem, dała ciała na mundialu, nie wychodząc z grupy. Ale wciąż jest reprezentacją z wielkim potencjałem. Indywidualne umiejętności poszczególnych zawodników przerastają co najmniej dwukrotnie umiejętności Polaków. Nawet grając chimerycznie, Francuzi są w stanie pokonać biało-czerwonych...



Do losowania jeszcze 2 godziny. Powoli emocje rosną.

15:10: CZESI: fajnie byłoby zmierzyć się z naszymi południowymi sąsiadami, pokazać, że nie tylko na knedliczkach, Sąsiadach i Kreciku świat stoi ;) Dodatkowo, na trybunach oraz we Wrocławiu (gdzie zmierzylibyśmy się z Czechami) Polacy mieliby powód do dobrego humoru - wystarczyłoby, żeby Czesi po prostu ze sobą rozmawiali po czesku - nie od dziś wiadomo, że śmiejemy się z tego, jak język czeski brzmi :P
No i przede wszystkim - nie gramy z nimi w hokeja, ale w nogę. Nie oszukujmy się, Czesi to najsłabsza drużyna w 4 koszyku. Mielibyśmy realne szanse, by z nimi powalczyć. A że nasz kapitan już raz pokazał, jak się Czechom strzela gole oraz bramkę zdobył nawet, UWAGA! UWAGA! Paweł Brożek (sic!), to chyba nie stoimy na straconej pozycji...


14:45: GRECY: dlaczego? Bo w Grecji szaleje kryzys (a nóż widelec dotknie ich futbolową reprezentację), ich defensywna taktyka raczej nie przyniesie huraganowych ataków na naszą bramkę, no i miło byłoby pokonać mistrzów Europy z 2004 roku. Zresztą, drugi raz już coś takiego im się nie trafi, nie ograją gospodarzy i nie zmuszą ich do płaczu...


14:20: ANGLICY: pod względem sportowym jak i turystycznym bardzo interesujący, wartościowy rywal. Angielscy kibice stworzą niesamowitą atmosferę, a przy okazji zostawią sporo kasy w Polsce (czy przy okazji po pijaku nie zdemolują nam centrum Warszawy? Kto wie. Ale od czego jest policja?). Poza tym, mecz otwarcia Euro, 8 czerwca 2012 w Warszawie Polska-Anglia - robi wrażenie, nie? Chyba tylko Polska-Niemcy mógłby być ciekawszym meczem inaugurującym cały turniej. A coś czuję, że z Anglikami bylibyśmy w stanie spokojnie powalczyć i może wyszarpać nawet jakiś remis...

14.00: Do losowania pozostały 4 godziny. Wiele mówi się o grupach śmierci (w sumie dla Polaków każda grupa może okazać się śmiertelna), o grupie horroru, najlepszych wytwórców piwa, grupie bałtyckiej, śródziemnomorskiej itd itp. Każdy szuka grupy, która wg niego byłaby najlepsza dla Polaków. Również i ja zamieszczam swój wymarzony (o ile można przy tak mocnych reprezentacjach mieć "wymarzony" typ) skład grupy A, w której rywalizować będą Polacy: POLSKA, ANGLIA, GRECJA, CZECHY. 

Dlaczego tak? W kolejnych wpisach zanalizuję zasadność tego losowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz