wtorek, 1 marca 2011

przybytku po lewej ostatniego naprzeciwko

Z nieukrywaną radością odkryłem, iż do grona bloggerów dołączył przybytek naprzeciwko mojego pokoju. Dlatego też, tenże wpis jest im dedykowany ;)

Z Robinem i Hódem Lasku Kabackiego jest tak, że umieją rozśmieszyć najmniejszym nawet duperelem. I dobrze, że postanowili blogować, bo będzie to wartościowa, żartobliwa odskocznia od egzystencjonalno-filozoficzno-teologicznych rozważań małego kaczora-studenta w wielkim mieście, najczęściej osadzonych w przygnębiająco-melancholijnych barwach.

Jeżeli chodzi o przybytek Robina i Hóda - nie jest ani po lewej, ani ostatni. Niemniej jednak przybytek ten jest utrzymany w wielkiej czystości, ładnym zapachu i ascetycznym wręcz wystroju. Może warto nazwać go "Pachnący przybytek"?  (Btw. pokój naprzeciwko Ostatniego Przybytku Po Lewej również bywa pachnący. Choć chyba tenże przymiotnik trzeba ubrać w cudzysłów...)

Nie ukrywam, że z dużym zainteresowaniem będę śledził wpisy Bolka i Lolka polskiej teologii ;)

Jeżeli chodzi o rzeczywistość kaczora - wczorajszy wieczór spędzony w międzynarodowym towarzystwie okazał się bardzo udany. Rozmowy na temat funkcjonowaniu w akademiku, sytuacji Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego przed wojną, podziałach polsko-niemieckich, niemieckim systemie studiów teologicznych w połączeniu z bardzo miłym towarzystwem zaowocowały wyjątkowym czasem. (to, że kelner 3 razy rąbnął się w naszych zamówieniach, nabił 2 pozycje za dużo na rachunku i nazywał się Kamil, a na tabliczce miał Michał, jest mało istotne...)

Gdyby nie czwartkowy kolos z greckiego, mógłbym nadal rozkoszować się tym, że cały pokój plus łazienkę mam w najbliższej przyszłości tylko dla siebie. Niby nic takiego, ale po 5 miesiącach docenia się chwilową swobodę i prywatność ;)

P.S. "Da się oddychać!". Adam, ty wredoto... :P

PS2. Specjalnie dla Flipa i Flapa akademika - http://www.mp3zwrzuta.pl/mp3,,138329,,08-andrzej-piaseczny-wolna-twoja-wola.html ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz