czwartek, 16 grudnia 2010

Adwentówka

Mały student kaczorek bloguje z domu. I tak przez najbliższe 3 tygodnie :D 

Wczorajszego wieczora padło wiele słów. Przyznam, że zwykle nie lubiłem dzielenia się opłatkiem. Jednak chyba po tegorocznej adwentówce zmienię zdanie. Był to naprawdę wyjątkowy czas.

Pomimo zmęczenia, skończenia sprzątania o 2 w nocy (nie narzekam, w zeszłym roku wszystko trwało ponad godzinę dłużej), 4 godzin snu i podróży pociągiem jestem szczęśliwy. Uczestniczenie w studenckiej adwentówce było czymś wartościowym i bardzo miłym. Samo przygotowywanie, obsługiwanie gości i sprzątanie dało mi dużo satysfakcji. Również pozytywne opinie na temat naszej autoprezentacji (I roku) są dla mnie bardzo cenne. Mówi się, że taki dzień jest tylko raz w roku. Taki wyjątkowy, pełen ciepła i otwartości na drugiego człowieka. I często mówi się, że szkoda, że tylko raz w roku. A ja wychodzę z założenia, że od czegoś trzeba zacząć. Może za jakiś będą 2 dni w roku, potem 3? Hm. To takie moje ciche marzenie.

Teraz czas przygotowań do Świąt oraz okres świąteczny. Cóż. Trochę pracy przede mną. Mam nadzieje, że efekty przerosną moje oczekiwania ;)

P.S. W ramach zbliżania się do świąt: http://www.youtube.com/watch?v=qJdskcHYgDQ&feature=related

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz