wtorek, 20 grudnia 2011

poetycko

Ze wspomnieniami jest problem. Szczególnie tymi dobrymi.

Bo wracają.

I nie dają spać.

Wywołują ból brzucha.

W oku pojawia się łza.

Nie brakuje również gdybania.

Roztrząsa się swoje zachowanie.

I nie idzie się do przodu.

Tylko ciągle stoi w miejscu.

Wydeptane ślady zagłębiają się w ziemi coraz to bardziej.

Strach, przygnębienie i gorycz stają się siostrami i braćmi.

A dobre rady to śmiertelni wrogowie.

Optymizm, owszem, może zostać wskrzeszony.

Ale potrzebna będzie wszechmoc Boża i jego szersza perspektywa - jak w poranek wielkanocny.

Wyrzuty sumienia.

Pytania.

Wspomnienia.

Nostalgia.

Oby.

Było.

Lepiej.

Niż.

Było.

Z Bogiem.


P.S. Co autor miał na myśli? :P


2 komentarze:

  1. To jest trudne. Ale Pan pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ad. P.S.: Najważniejsze jest to, co autor miał na sercu. Wiersz uświadamia to autorowi; nie odkryje tego przed czytelnikiem...
    "in deficiendo ex me spiritum meum et tu cognovisti semitas meas in via" Ps 142,1a

    OdpowiedzUsuń